Motyle w brzuchu.

Żyjemy sobie powoli i jest nam dobrze. 16 tydzień dobiegł końca. Za oknem piękna, polska jesień, a raczej opóźnione lato. Do pokoju wpadają promienie słońca. Uwielbiam to.  Uchylone okno i delikatny ruch firan. W moim brzuchu, tak samo delikatne, trzepoczące skrzydła motylka. Przepływająca rybka, która przez przypadek mnie musnęła. Nieśmiało łasząca się kotka. Poczułam wyraźnie…
Czytaj dalej

Dobry wiek.

Jestem z tych, którzy uważają, że „dobry wiek” na cokolwiek, to kwestia względna. Dobry wiek na wyprowadzkę od rodziców, na pierwszą pracę, na zamieszkanie z drugą połówką, na ślub, na dziecko… Idealny wiek nie istnieje, wbrew temu, co sugerują nam inni: „2 lata po ślubie i już dziecko?” „2 lata po ślubie i dopiero dziecko?”…
Czytaj dalej

Nie chcę więcej.

  Siedzę w domu (już 49 dni, użyłam kalkulatora, więc dane wiarygodne), żeby być dokładną to półleżę, a po mojej zmęczonej i niewyrabiającej ostatnimi czasy głowie tuła się Michał Bajor i śpiewa: „Nie chcę więcej! Twoje serce do życia wystarczy!”. Nostalgiczny nastrój udziela mi się od rana i jak uderzenie obuchem dociera do mnie fakt,…
Czytaj dalej

Jak to jest „dobrze”?

Są ludzie, którzy biorą „to, co życie im daje” (lub – jak kto woli – to, na co sami sobie zapracują) i niezależnie od tego na co trafią są zadowoleni. A przynajmniej, nie zawracają innym dupy jak to ich życie pokarało. Są też wieczne marudy, które owszem biorą co się nawinie – jak za darmo,…
Czytaj dalej